Sfinksy, myślała Fringilla Vigo. Sfinksy, rzeźbione na poręczach foteli. Tak, to powinno zostać znakiem i godłem loży. Wiedza, tajemnica, milczenie. One są sfinksami. One bez trudu osiągną to, czego chcą. To dla nich fraszka, pożenić Kovir z tą ich Ciri. Mają moc. Mają wiedzę. I mają środki. Brylantowa kolia na szyi Sabriny Glevissig warta jest chyba bez mała tyle, ile cały bilans płatniczy lesistego i skalistego Kaedwen. Bez trudu osiągnęłyby to, co planują. Ale jest jeden szkopuł... .

- Nie zapalaj światła.. . Znaczenie? Zaśmiał się ponuro. -Odurzona.. — Przykro mi, Kimmy.. - Od tego, co stało się z moją siostrą.. Trzeciego dnia pracy trafiłam do kuchni. Jeb nauczył mnie ugniatać ciasto na bułki i dzielić je na okrągłe kawałki, a później także rozpalać ogień pod kamiennym piecem, gdy jest już ciemno i nie widać dymu.. Weszła do kafejki ramię w ramię z Nieznoszącą Ethana Emily. Gapiliśmy się na nią wszyscy,. - Ha - odezwał się nagle włodarz Zelest, siedzący za Aglovalem we wnęce okiennej. - Jeżeli to potwory jako elfy czy inne gobliny, to nie straszne nam one. Balim się, że to coś gorszego, a, strzeżcie bogowie, zaczarowanego. Z tego, co wiedźmin prawi, to takie jakby morskie topce pławuny. Są sposoby na topce. Obiło mi się o uszy, że jeden czarodziej w mig poradził sobie z topcami na jeziorze Mokva. Wlał w wodę baryłkę magicznego filtru i było po zasranych topcach. Śladu nie zostało.. To w niczym im nie pomoże, ale dobrze, że coś mówił..