Woltz wstał raptownie. .

Jej zaklęcia, jego uczucie do niej było silniejsze.. Doktor nie zaśmiał się z żartu, tylko spojrzał na mnie przenikliwym wzrokiem. Musiał sobie myśleć to samo co ja: „To się na pewno sprawdzi, kiedy jej nie będzie”..     - Cosik się we mnie urwało - powiedziała dziewczyna bardzo powoli. I bardzo nienaturalnie. A potem przycisnęła ręce do krocza. Geralt zobaczył, jak nogawka wełnianych spodni ciemnieje od krwi.. Evertsen zamyślił się, potarł czoło.. - A teraz widzisz coś więcej? - Sylwek przymrużył oczy.. Uszanowaniem podziękował za ten awans pozwalający mu służyć Rodzinie. Clemenza był.