Doktor poszedł za nim, sprawdził kobiecie puls, zajrzał pod powieki, Poświecił w nieprzytomne oczy latarką i obserwował zwężające się źrenice. Nie otaczał ich już srebrny pierścień, nic nie odbijało światła. Wymienili z Jaredem długie spojrzenia. .
— Po co tam poszłaś?! — krzyczał.. Ich stąd ślubujący na czaplę błędni rycerze z przepaskami na oczach.. Luther obejrzał się w prawo. W tej samej chwili Stary Byron Jackson ugodził go w biceps. Luther oparł się o ścianę kasyna. Stary Byron znowu zamachnął się nożem, twarz miał straszną, nieludzką, przerażoną. Luther kopnął go i rzucił się do ucieczki; tamten zadał cios, ale nie trafił. Nóż przejechał po ceglanym murze, aż poszły iskry. Luther rąbnął Byrona zdrowo w ucho, aż stary uderzył głową o ścianę.. - Zupa flisacka?. - Ale on nie chce talizmanu - zaprotestowałam. - Nie użył go tamtej nocy w krypcie. Wolałby zmienić się w demona niż mnie skrzywdzić..